SŁOWO BOŻE,
sobota, 18 kwietnia 2020 r.

       Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Oni jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć. Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli na wieś. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,9-15)

Okazuje się, że z przebiciem się prawdy o zmartwychwstałym Jezusie do ludzkich umysłów – przynajmniej zaraz po wydarzeniach w Jerozolimie, związanych z męką, śmiercią i pogrzebem ukrzyżowanego Jezusa – wcale nie było tak łatwo. Mimo, że Maria Magdalena poszła i oznajmiła pogrążonym w smutku i płaczącym (Mk 16,10) uczniom, że On żyje i że ona Go widziała (Mk 16,11), uczniowie nie chcieli wierzyć (Mk 16,11). I kiedy uczniowie będący w drodze do Emaus dali świadectwo o swym spotkaniu ze Zmartwychwstałym, adresaci ich świadectwa również nie wierzyli (Mt 16,11).

Znamy dobrze postawę i słowa Tomasza apostoła: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę (J 20,25). Wiemy, że przychodzący do Wieczernika za drugim razem specjalnie właśnie ze względu na Tomasza Jezus pokaże mu swoje ręce i swój bok prosząc go jednocześnie, by nie był już niedowiarkiem, ale wierzącym (J 20,27). Jednak nie tylko apostoł niedowiarek Tomasz miał problem z uwierzeniem, że Jezus zmartwychwstał i żyje, bo gdy Jezus ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, także im wyrzucał brak wiary (Mk 16,14). Niedowiarków było (i jest) dużo więcej, niż jeden…

Dlaczego Jezus Zmartwychwstały – ten sam, który z wielką łagodnością wielokrotnie mówi: Witajcie! (Mt 28,9), Nie bójcie się! (Mt 28,10), Pokój wam! (J 20,21; Łk 24,36; J 20,26) – tym razem wyrzuca uczniom ich brak wiary (Mk 16,14). Między innymi dlatego, że komu więcej dano, od tego więcej wymagać się będzie (Łk 12,48). A uczniom Jezusa z całą pewnością zostało dane przez samego Jezusa dużo więcej właśnie po to, by wierzyli: Wielokrotnie mówiłem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie (J 14,29), oraz: Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że JA JESTEM (J 13,19). Tak więc Jezus wyrzuca swoim uczniom nie tylko sam brak wiary, ale także to, że… gdzieś po drodze pogubili Jego nauczanie, dzięki któremu mieli się oni stać w pewien sposób lepiej przygotowani na przyjęcie tej prawdy, że On żyje (por. Mk 16,11). I nie tylko to.

Czytając dokładnie Ewangelię odkrywamy, że Jezus Zmartwychwstały wyrzucał swym uczniów nie tylko brak wiary sam w sobie. Oczywiście, braku wiary dotyczył pierwszy wyrzut poczyniony przez Jezusa, który wyrzucał im brak wiary (Mk 16,14), ale drugi wyrzut Jezusa – związany z pierwszym, ale od pierwszego chyba o wiele cięższy – odnosił się do trwania przez uczniów w ich uporze niedowierzania mimo świadectw ze strony innych: wyrzucał im upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego (Mk 16,14).

W pierwszym epilogu spisanej Ewangelii Jezusa Chrystusa według św. Jana, ewangelista wyznaje: Wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i byście wierząc mieli życie w imię Jego (J 20,30-31). Dlaczego dzisiaj wciąż jeszcze tak wielu niedowiarków, niewierzących i „wierzących niepraktykujących”? Co musi się jeszcze więcej stać, by człowiek wreszcie uwierzył? Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach ryby, tak Syn Człowieczy był trzy dni i trzy noce w łonie ziemi (Mt 12,39-40). Zmartwychwstanie Jezusa jest czymś więcej, niż znak proroka Jonasza (Mt 12,41), a osoba Zmartwychwstałego jest kimś więcej, niż Jonasz.

Czy ja już naprawdę wierzę?
Czy czasem nie trwam jeszcze w uporze?
Co musi się jeszcze stać, abym uwierzył raz na zawsze?


(c)2018, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Liczba odwiedzin strony: 185974
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem