SŁOWO BOŻE, PIĄTEK, 10 kwietnia 2020 r.

       Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: PRAGNĘ (J 19,28)

Spotykając się z Panem Bogiem na modlitwie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, aby opowiadać Mu o naszych pragnieniach, o naszych sprawach, o naszych intencjach i o naszych potrzebach. Przedstawiamy więc Panu Bogu bardzo często nasze prośby, odkrywamy przed Nim nasze wnętrza, nasze serca, wraz z ich najskrytszymi pragnieniami.

Myślę, że dobrze jest – nie tylko od czasu do czasu, ale często, stale, codziennie – trwając na modlitwie, w czasie czytania i rozważania Bożego Słowa albo w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu zbliżać się do Boga z taką intencją, by słyszeć nie tylko własne pragnienia, czyli to „czego ja chcę”, „czego ja oczekuję”, ale zbliżać się do Boga z taką intencją, by usłyszeć, odczuć i zrozumieć, jakie są Jego pragnienia. I to tym bardziej, że Bóg tych pragnień wcale przed nami nie ukrywa. Wprost przeciwnie. On odsłania je przed nami, abyśmy wiedzieli, co jest w naszym życiu naprawdę warte zachodu.

Gdy otwieramy i czytamy Ewangelię, możemy się dowiedzieć, jakie są pragnienia Jezusa. W każdej Eucharystii zbliżamy się realnie – fizycznie, a w czasie aktualnej pandemii koronawirusa coraz bardziej duchowo – do Jezusa, który podobnie jak wtedy, do trędowatego, mówi: Ja bardzo pragnę. Ja chcę, abyś był oczyszczony (por. Mt 8,3). To jest jedno z wielkich pragnień Jezusa: byśmy byli zdrowi; byśmy nie pogrążali się w trądzie nieprawości; byśmy nie byli zniewalani przez największy trąd, jakim jest grzech – a zwłaszcza grzech ciężki – który nas może doprowadzić do śmierci duchowej. „Ja pragnę, byś w służbie na rzecz Królestwa Boga i Jego sprawiedliwości (Mt 6,33) miał zawsze czyste serce, czyste ręce i czysty umysł”. Bo właśnie oczyszczeni przez Boga możemy jeszcze lepiej, pełniej i owocniej skorzystać ze spotkania z Jezusem dźwigającym krzyż, umierającym na Golgocie za grzechy nasze i za grzechy całego świata, w piętnastej godzinie Wielkiego Piątku. Właśnie wtedy, kiedy Jezus zostaje nad ziemię wywyższony, czyli także i szczególnie dzisiaj, pragnie nas wszystkich ku sobie przyciągnąć (J 12,32).

Jezus pragnąc nas wszystkich do siebie przyciągnąć (J 12,32), odkrywa przed nami w każdej Eucharystii kolejne swoje pragnienie. On pragnie nas nakarmić tak samo, jaki kiedyś nakarmił tłum znad Jeziora Galilejskiego (por. Mt 15,29-39): Żal mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają, co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych (Mt 15,32). „Nie chcę, abyś wychodził z Eucharystii z odczuciem głodu; abyś w ciągu dnia i nocy pozostawał zgłodniałym; abyś zasłabł w drodze do swoich codziennych obowiązków albo czuł głód w czasie twojej pracy. Pragnę, abyś brał i jadł (por. Mt 26,26) bo tu już jest nie tylko zwykły chleb, ale Chleb życia, Moje Ciało, Ja sam”.

W każdej Eucharystii – także we wczorajszej Mszy Wieczerzy Pańskiej – Jezus, podobnie jak dwa tysiące lat temu ze swoimi pierwszymi uczniami, bardzo pragnie spożywać Paschę z nami, czyli Jego dzisiejszymi uczniami (Łk 22,15). Nasza każdorazowa obecność na Mszy św. jest więc czymś więcej, niż wypełnieniem przykazania bożego: „pamiętaj, abyś dzień święty święcił” czy przykazania kościelnego: „w niedziele i święta nakazane we Mszy św. nabożnie uczestnicz”, ale jest wypełnieniem konkretnego pragnienia Jezusa. Nie może się jednak ona ograniczać jedynie do czasowej obecności przy stole eucharystycznym i do takiego spożywania Ciała Pańskiego, które nie miałoby potem wpływu na nasza codzienność, bo Bóg bogaty w miłosierdzie (Ef 2,4), Bóg, który w swoim wielkim miłosierdziu karmi nas Ciałem swego Jednorodzonego Syna, chce, pragnie i oczekuje od nas raczej czynnej miłości i miłosierdzia, a nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej, niż całopaleń (Oz 6,6). To stałe pragnienie ze Starego Testamentu potwierdził Jezus w Nowym Testamencie: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary, nie przyszedłem bowiem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników (Mt 9,13).

Jest jeszcze wiele innych pragnień Jezusa. Aż po to ostatnie pragnienie, wypowiedziane tuż przed Jego śmiercią na krzyżu: Pragnę! (J 19,28). I to jest to ostatnie „pragnę” Jezusa, w którym tak naprawdę zawarte są wszystkie Jego wypowiedziane wcześniej pragnienia: „Pragnę, aby się wypełniło Pismo (J 19,28). Pragnę, aby się wypełniła we wszystkim wola mojego Ojca (por. Łk 22,42). Pragnę, aby każdy człowiek został zbawiony (por. J 3,16-17). Pragnę, aby nie tylko dobry łotr, ale wszyscy ludzie byli ze Mną w raju (por. Łk 23,43).

Dziś Wielki Piątek.
Stanę więc dziś pod krzyżem Jezusa.
Podniosę mój wzrok na Ukrzyżowanego.
Wsłucham się w ciszę, by usłyszeć Jego pragnienia…


(c)2018, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Liczba odwiedzin strony: 185907
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem