SŁOWO BOŻE, CZWARTEK, 2 kwietnia 2020 r.

     Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: „Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów. Sprawię, że będziesz niezmiernie płodny, tak że staniesz się ojcem narodów i pochodzić będą od ciebie królowie. Przymierze moje, które zawieram pomiędzy tobą a Mną oraz twoim potomstwem, będzie trwało z pokolenia w pokolenie jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem”. Potem Bóg rzekł do Abrahama: „Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną” (Rdz 17,3-9)

Nie będziesz się odtąd nazywał Abram, lecz imię twoje będzie Abraham (Rdz 17,5). Zmiana imienia występującym w Piśmie św. postaciom „oznacza nowe powołanie i nową funkcję w zbawczym planie Boga. Nowe imię (…) to nowy etap życia bohatera, który staje się dzięki temu zabiegowi niejako inną osobą” (dr Marcin Majewski).

Bóg jest w swej istocie niezmienny, ale ten niezmienny Bóg zmienia od czasu do czasu coś w naszym życiu. Zmienia wtedy, gdy widzi, że zmiana jest nam potrzebna i wie, że zmiana ta doprowadzi nas ku lepszej przyszłości, w której będzie jeszcze więcej miejsca dla Niego i na zawarte z Nim przymierze (Rdz 17,9). Może warto o tym pamiętać, aby się nie zatrzymać w duchowym rozwoju na pewnym etapie, nie ulec religijnej „stagnacji”, przyzwyczajeniom.

 Bóg jest w swej istocie niezmienny, ale ten niezmienny Bóg zmienia od czasu do czasu coś w naszym życiu, a wśród obserwatorów i komentatorów tego wszystkiego, co się dzieje w Polsce, w Europie i na świecie w związku z pandemią koronawirusa panuje nadzwyczajna zgodność co do tego, że po zakończeniu tej pandemii świat już nigdy nie będzie taki sam, jak wcześniej.

W sumie więc to dobry moment na zadanie sobie pytania: „Czy minione tygodnie w jakimś stopniu już mnie zmieniły?”. A może zapytać konkretniej: „Czy w minionych tygodniach w jakiejś mierze ja się zmieniłem?”. A dlaczego nie zapytać jeszcze mocniej i zupełnie wprost: „Czy w minionych tygodniach pozwoliłem Bogu, aby we mnie coś zmienił i nadał mi nowe imię, z myślą o tym, co dzieje się w moim życiu teraz i o tym, co jest dopiero przede mną?”.

Ten, który w Kanie Galilejskiej zmienił wodę w wino (por. J ,29); który w Betanii śmierć swojego przyjaciela Łazarza zmienił w życie (por. J 11,43-44); który chleb zmienia w swoje Ciało (por. Łk 22,19); który smutek zmienia w radość (por. J 16,20) niech zmieni coś w naszym życiu.

Pozwól Jezusowi, by zmienił Ci imię,
a wtedy zobaczysz, że zmieni się Twe życie…

(c)2018, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Liczba odwiedzin strony: 185855
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem