SŁOWO BOŻE,
wtorek, 16 czerwca

      Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego», a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak, będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5,43-48)

     Kolejny dzień jesteśmy słuchaczami pierwszego Kazania Pana Jezusa na Górze, który powiedział do swoich uczniów: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt 5,44). Niesamowite. Znowu bardzo mocne. Miłować nie tylko przyjaciół, ale miłować także nieprzyjaciół. Modlić się nie tylko za sprzymierzeńców, ale modlić się także za wrogów. Czy to w ogóle możliwe do zrealizowania? Tak. Ponieważ Jezus nigdy nie wymaga od nas rzeczy niemożliwych. Jezus wymaga od nas tego, co On sam wypełnił.

     Jako ukrzyżowany, Jezus pokazuje, na czym polega miłość największa, bo nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich (J 15,13). Można zapytać, czy miłością większą od miłości wyrażonej poprzez oddanie życia za przyjaciół nie byłaby miłość polegająca na oddaniu życia za nieprzyjaciół? Skoro w słyszanym dziś fragmencie Ewangelii obecna jest skierowana do nas przez Jezusa zachęta do modlitwy, która przekracza granice życzenia dobrze tylko dobrze życzącym nam przyjaciołom i rozciąga się także na modlitewną pamięć w intencji życzących nam źle nieprzyjaciół, to dlaczego nie miałaby istnieć i czemu nie miałaby być zalecana taka miłość, która byłaby gotowa na takie poświęcenie, jakim byłoby oddanie swego życia nie tylko za swoich przyjaciół, ale także za swych nieprzyjaciół?

     Tymczasem nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś swe życie oddaje za przyjaciół swoich (J 15,13). Słowa te nie są wynikiem ani pomyłki, ani też przejęzyczenia Jezusa. Jezus bowiem – jeśli można się nam tak wyrazić – „nie mógł” oddać swojego życia za nieprzyjaciół, ponieważ takich po prostu nie posiadał. Nawet jeżeli niektórzy sami uważali się za nieprzyjaciół Jezusa lub byli przez innych za takich uznawani, to jednak nie byli w ten właśnie sposób postrzegani przez samego Jezusa. Nawet Judasz Iskariota – którego Mateusz ewangelista nazywa wprost zdrajcą (Mt 26,48) – wcześniej co prawda jeden z apostołów, ale w chwili pojmania Jezusa w Ogrójcu (po ludzku rzecz biorąc) nie tylko Jego nieprzyjaciel, ale śmiertelny wróg, zostaje przez samego Jezusa postrzegany, oceniony i nazywany zupełnie inaczej: Gdy Jezus jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak: «Ten, którego pocałuję, to On; Jego pochwyćcie!». Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc: «Witaj Rabbi!», i pocałował Go. A Jezus rzekł do niego: «Przyjacielu, po coś przyszedł? (Mt 26,47-50).

     Przyjacielu, po coś przyszedł? (Mt 26,50). Zaprezentowany przez Jezusa w Ogrójcu przyjacielski sposób patrzenia na człowieka nie uległ zmianie w kolejnych dniach procesu, męki i śmierci Jezusa. Jezus patrzący na Golgocie z wysokości krzyża na stojących pod nim ludzi nie postrzegał nikogo z nich w kategoriach śmiertelnego wroga do pokonania, lecz oczyma miłości widział we wszystkich nich swych przyjaciół, których warto ratować. Ta prawdziwie chrześcijańska miłość, mająca swe źródło w miłości Jezusa oddającego swoje życie za przyjaciół, pozwala również i nam patrzeć na naszych potencjalnych i rzeczywistych nieprzyjaciół w zupełnie nowy sposób. Bo osoby wrogie nam – chrześcijanom – oczywiście istnieją, ale w naszych oczach mogą istnieć nie jako nasi wrogowie, których za wszelką cenę trzeba pokonać. Chrześcijańska miłość jest w stanie sprawić, że nawet osoby same deklarujące się jako nasi nieprzyjaciele lub nieprzejednani wrogowie, będą postrzegani przez nas jako nasi „nie-wrogowie” i nasi „nie-nieprzyjaciele”. I wcale nie chodzi tutaj o zniekształcanie rzeczywistości, ale o postrzeganie jej w świetle miłości Boga, którego drogi i myśli są często bardzo odmienne od ludzkich (por. Iz 55,8).

     I jeszcze jedno. Modlitwa za nieprzyjaciół i ludzi trudnych do zniesienia jest niesamowicie skutecznym lekarstwem na zabicie w nas samych goryczy i niechęci; na oddalanie od nas pokusy życzenia bliźniemu źle, plotkowania, obmawiania; na opanowanie rodzącego się w nas uczucia nienawiści, ochoty na odwet i zemstę. Zamiast dawać się ponosić niezdrowym emocjom, zamiast wkręcać się w spiralę nienawiści, zamiast w nieskończoność rozpamiętywać się w krzywdach i po raz kolejny roztrząsać te same sprawy, o wiele lepiej od razu, natychmiast – bez wywyższania się czy ferowania wyroków oddając sprawę do rozwiązania i pod osąd Bogu – pomodlić się za tych, z którymi nam się nie układa; z którymi nie potrafimy się dogadać; których nie rozumiemy; a przede wszystkim za tych, którzy „za nic na świecie” nie chcą zrozumieć nas i nie zamierzają się z nami porozumieć; którzy mimo dobrych chęci z naszej strony wciąż zachowują się w stosunku do nas jako nasi wrogowie.

     Żyj, jak tylko potrafisz najlepiej! Nie żyw w sercu nienawiści do nikogo! Nie szukaj okazji do zemsty czy do odwetu! Nie mścij się za swoje krzywdy i nigdy nie oddawaj złem za zło! Oczywiście, że nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj (Rz 12,21).

     "Pod wieczór życia będziemy sądzeni z miłości” (św. Jan od Krzyża)

(c)2018, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Liczba odwiedzin strony: 185759
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem