SŁOWO BOŻE,
czwartek, 11 czerwca
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

      I czytanie:

Mojżesz powiedział do ludu: „Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi Cię prowadził twój Pan Bóg przez te czterdzieści lat na pustym, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu; czy strzeżesz Jego polecenia, czy też nie. Utrapił cię, dał ci odczuć głód, żywił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani twoi przodkowie, bo chciał ci dać poznać, że nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale wszystkim, co pochodzi z ust Pana. Nie zapominaj twego Pana Boga, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. On cię prowadził przez pustynię wielką i straszną, pełną wężów jadowitych i skorpionów, przez ziemię suchą, bez wody, On ci wyprowadził wodę ze skały najtwardszej. On żywił cię na pustyni manną, której nie znali twoi przodkowie” (Pwt 8,2-3.14-16)

     Ewangelia:

Jezus powiedział do Żydów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało za życie świata”. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać swoje Ciało na pożywienie?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił, nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a pomarli. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6,51-58)

     Pamiętaj (Pwt 8,2). Jedno słowo, od którego zależy tak wiele. Pamiętać. Mieć dobrą pamięć. Mojżesz powiedział do ludu: Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi Cię prowadził twój Pan Bóg (Pwt 8,2). Okazuje się jednak, ze to wcale nie jest pierwsze „pamiętaj”, jakie wyszło z ust Mojżesza jako wypowiedziane w imieniu Pana Boga. Wcześniej bowiem Mojżesz powiedział do Izraelitów: Pamiętajcie o dniu tym, gdyście wyszli z Egiptu, z domu niewoli (Wj 13,3). Nie zapominajcie wielkiego dzieła dokonanego potężną ręką Pana (por. Wj 13,3), wielkiego wydarzenia, jakim był Exodus oraz cudowne przejście przez Morze Czerwone. W poszerzonym tekście Dekalogu natrafiamy na słowa: Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i że wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu (Pwt 5,15). A skoro tak, to pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić (Wj 20,8). Dokładnie tak: sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia (Wj 20,9), jednak dnia siódmego „pamiętaj, abyś dzień święty święcił”.

     Pamiętaj (Pwt 8,2). Pamiętaj nie tylko z myślą o samym sobie. Pamiętaj także po to, by pamięć o wielkich działach Boga przekazać innym, następnym pokoleniom, bo „historia magistra vitae est”. I właśnie dlatego, że historia jest nauczycielką życia autor natchniony w długim psalmie 78 przedstawia dzieje narodu, naznaczone zbawczą mocą i pomocą Boga, jako szkołę przetrwania i przykład dla wszystkich pragnących wiernie Bogu służyć. Stąd cośmy słyszeli i cośmy poznali, i co nam opowiedzieli nasi ojcowie, tego nie zapomnimy i nie ukryjemy przed ich synami, ale opowiemy przyszłemu potomstwu chwałę Pana i Jego potęgę i cuda, których dokonał (Ps 78,3-4). Psalmista pamięta wszystko. Od razu widać, że ma dobrą pamięć. Jego pamięć nie jest pamięcią wybiórczą. Sięgając do swojej pamięci wspomina wszystkie postawy Izraela: zarówno te chwalebne, którymi można się poszczycić, jak i te, do których nie za bardzo chciałoby się wracać, bo są wspomnieniem niewierności i grzechu.

     A historia pamięci Boga oraz pamięci i niepamięci człowieka jest taka: Bóg nadał przykazania i ustanowił Prawo (Ps 78,5) i chciał dla dobra swojego ludu, by lud pokładał w Nim nadzieję, aby nie zapominał dzieł Boga, ale strzegł Jego poleceń (Ps 78,7). Izraelici jednak nie zachowali przymierza z Bogiem, nie chcieli postępować według Jego Prawa i zapomnieli o Jego dziełach i o cudach, które im ukazał (Ps 78,10-11). Tak było – niestety – nie raz, nie dwa, nawet nie trzy, ale więcej. Bóg rozdzielił morze i ich przeprowadził i wody ustawił jak groblę (Ps 78,13), a następnie przez dzień ich prowadził obłokiem, a przez całą noc blaskiem ognia (Ps 78,14). Kiedy było trzeba wydobył ze skały strumienie i wylał wodę jak rzekę (Ps 78,16), z góry wydał rozkaz chmurom i bramy nieba otworzył, i spuścił jak deszcz mannę do jedzenia; dał zboże z nieba (Ps 78,22-23); żywności im zesłał do syta (Ps 78,25). Oni grzeszyli przeciw Bogu, obrażali Najwyższego w kraju suchym (Ps 78,17), nie uwierzyli w Boga i nie zaufali Jego pomocy (Ps 78,22), nadal grzeszyli i nie wierzyli Jego cudom (Ps 78,32), nadal oszukiwali Go swymi ustami i kłamali Mu swym językiem (Ps 78,36); raz po raz w przymierzu z Nim nie byli stali (Ps 78,37), nie pamiętali Jego ręki – dnia, w którym ich wybawił od ciemiężyciela (Ps 78,42). A co na to On?

     On jednak litując się odpuszczał winę, a nie wytracał (Ps 78,38). I zesłał na nich mięso, jak kurzawę, i ptaki skrzydlate, jak morski piasek (Ps 78,27). On lud swój wyprowadził jak owce i powiódł w pustyni jak trzodę (Ps 78,52); wiódł ich bezpiecznie, tak że się nie bali (Ps 78,53) i wprowadził ich do swej ziemi świętej (Ps 78,54). On ich pasł w prawości swego serca i roztropnie prowadził swoimi rękoma (Ps 78,72). Niesamowita historia. Historia człowieka, którego losem przejmuje się sam Bóg. I to przejmuje się do takiego stopnia: Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie (Iz 49,15).

     Pamiętaj (Pwt 8,2). Nie zapomnij nigdy, co się wydarzyło w twym życiu w przeszłości. Nie zapomnij tym bardziej, że przecież w ostatnich miesiącach i tygodniach byliśmy bardzo podobni do narodu Izraela prowadzonego przez Boga przez pustynię. Pan Bóg nie poprowadził ich drogą najkrótszą. Zamiast przejść około 400 kilometrów w kilka tygodni czy miesięcy szli kilometrowo o wiele więcej, a czasowo całe jednopokoleniowe czterdzieści lat. Dlaczego? Bo droga przez pustynię była nie tylko drogą „skądś” (z Egiptu) i nie była tylko drogą „dokądś” (do Kanaanu). Droga przez pustynię była drogą „po coś” i „w jakimś celu”. Pan Bóg prowadził swój lud między innymi po to, aby swój lud utrapić, wypróbować i poznać (Pwt 8,2). Droga przez „koronawirusa” też była i jest „po coś”. Przede wszystkim po to, bym zobaczył dzięki utrapieniu i poddaniu próbie, co jest tak naprawdę w moim sercu. Jest tam Chrystusowy pokój? Jest tam wiara w Bożą Opatrzności i Boże prowadzenie? Czy jest tam pewność, że Pan mój i Bóg mój jest silniejszy od wszelkich przeciwności, zaś miłość Jego większa niż cały ten koronawirus? Za czym ja tęskniłem w czasie tej pandemii? Lud wybrany tęsknił za rybami, które darmo jadł w Egipcie, za ogórkami, melonami, porami, cebulą i czosnkiem (por. Lb 11,5). Czy w czasie epidemii odkryłem, że nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym Słowem, które pochodzi z ust Bożych (Mt 4,4)? Czy w tym czasie poczułem głód za tym, co duchowe, sakramentalne, boże? Czy tęskniłem za Eucharystią, za Bogiem, za Jego obecnością w świątyni? Czy przeszły mi przez usta albo chociaż przez myśl słowa: Boże, mój Boże, szukam Ciebie. Ciebie pragnie moja dusza. Za Tobą tęskni moje ciało, jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody (Ps 63,2)? Czy była we mnie w te wszystkie dni tęsknota za Bożym Ciałem? Czy znalazłem czas na przyjście do kościoła choć na chwilę całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu? A przecież „Boże Ciało” w Kościele trwa nie jeden dzień w roku (sic!). Boże Ciało trwa w Kościele codziennie, każdego dnia.

     Pamiętaj (Pwt 8,2). Jakie to ważne dla mnie jako chrześcijanina. Żebym nigdy nie zapomniał, co tak naprawdę jest w moim życiu najważniejsze. Bym nigdy nie zapomniał, Kto jest w moim życiu najważniejszy. Jezus, niedługo po cudownym rozmnożeniu chleba, zadał uczniom pytanie: Czy nie pamiętacie pięciu chlebów na pięć tysięcy (Mt 16,9)? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem te pięć chlebów? (Mk 8,18). Jezus pytając swoich uczniów o pamięć o chlebach przygotowuje ich do pamięci o Chlebie, o którym absolutnie nie można i nam zapomnieć: Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem (J 15,20). Pamiętajcie, że Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba (J 6,51). Pamiętajcie, że jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki (J 6,51). Pamiętajcie, że kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim (J 6,56). I to trwanie dokonuje się „tu” i „teraz”, już w tym życiu ziemskim, doczesnym, „na tym łez padole”. Wiedzcie, że to „trwanie” – rozumiane jako „bycie w komunii” – wykracza jednak daleko poza samą tylko teraźniejszość. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne (J 6,54), ale w dniu ostatecznym Ja nie zapomnę o nim, lecz będę o nim pamiętał i wskrzeszę go (J 6,54) tak, że będzie żył przeze Mnie (J 6,57). Pamiętajcie: Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki (J 6,58).

     Pamiętaj!
     Pamiętajcie!
     Pamiętajmy!

(c)2018, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Liczba odwiedzin strony: 186706
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem