SŁOWO BOŻE,
środa, 27 maja 2020 r.

      W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo. Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie” (J 17,11b-19)

     „Modlitwa to temat rzeka”, napisała wczoraj na facebooku Pani Teresa. Pełna zgoda. O modlitwie można rzeczywiście mówić oraz pisać bez końca. I właśnie dzięki wczorajszemu stwierdzeniu, że „modlitwa to temat rzeka” na nowo uświadomiłem sobie, że nasza modlitwa powinna (jak rzeka) „płynąć”. Na modlitwie jedne słowa powinny ustępować miejsca słowom nowym, choć to ciągle ta sama modlitwa, podobnie jak jedne wody ustępują swego miejsca nowym wodom, choć to ciągle ta sama rzeka. Nasza modlitwa powinna więc płynąć jak rzeka i to płynąć nieustannie, gdyż Słowo Boże mówi: Nieustannie się módlcie (1 Tes 5,17); W modlitwie [bądźcie] wytrwali (Rz 12,12); Trwajcie gorliwie na modlitwie czuwając na niej wśród dziękczynienia (Kol 4,2). Słowa w modlitwie jak wody w rzece. Przyjrzyjmy się więc pokrótce jakimi słowami „płynęła” modlitwa Jezusa w czasie ostatniej wieczerzy.

     Z całą pewnością słowami modlitwy prośby. I to nie jednej. Tych próśb Jezusa jest bowiem wiele. Jednak w całej tej wielości próśb Jezusowych nie znajdujemy żadnej, która by dotyczyła bezpośrednio spraw materialnych Jego uczniów. Żadna z próśb nie dotyczy kwestii finansów; żadna z nich nie dotyczy wprost „zdrowia, szczęścia, pomyślności” w dzisiejszym tych słów powszechnym rozumieniu. Dlaczego? Może dlatego, że ostatnia wieczerza to dla Jezusa czas wyrażenia próśb najważniejszych, a najważniejsze jest to, co ma bezpośredni wpływ na nasze zbawienie. Dlatego Jezus skupia się w swej modlitwie przede wszystkim na sformułowaniu takich próśb, które – po ich wysłuchaniu i realizacji – zapewnią uczniom prawdziwe dobra duchowe.

     Prośba pierwsza brzmi: Zachowaj ich w Twoim imieniu (J 17,11), czyli w imieniu Ojca, by wszystko mogło się dokonywać „w imię Ojca”. Zachowanie nas w ojcowskim imieniu Boga stanowi ogromną pomoc ku realizacji drugiej prośby: Niech tak jak My stanowią jedno (J 17,11). Prośba trzecia jest prośbą o radość, która ma swe źródło w jedności z Jezusem: Niech radość moją mają w sobie w całej pełni (J 17,13). Prośba czwarta: Nie zabieraj ich ze świata (por. J 17,15). Prośba piąta: Ustrzeż ich od złego (J 17,15). I wreszcie prośba szósta: Uświęć ich w prawdzie (J 17,17). Przede wszystkim sprawy duchowe i boże.

     To nie znaczy, że prośby: „o szczęśliwy przebieg operacji”, „o zaliczenie sesji egzaminacyjnej”, „o pomyślne zdanie egzaminu”, „o jak najlepsze wyniki na maturze”, „o znalezienie pracy” i tym podobne, nie są ważne i trzeba z nich rezygnować. Nie. Absolutnie nie. Wszak: Proście, a będzie wam dane (Mt 7,7) oraz: O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię (J 14,14). Ale nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać (Mt 6,25). Starajcie się naprzód i szukajcie wpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane (Mt 6,33).

     Przed nami kolejny dzień naszego życia. Nie oszukujmy się – pragnień, marzeń i planów z nim związanych mamy wiele albo nawet bardzo wiele. Ile miejsca wśród tych wszystkich naszych ludzkich pragnień, marzeń i planów zajmują marzenia, pragnienia i plany Boga? Czy pośród tego wszystkiego, co jest związane z naszym ludzkim „chcę” jest jeszcze miejsce na „chcę” Jego – czyli na wolę bożą? Co będzie dziś dominować w naszej modlitwie? Prośby o kolejne dobra materialne, światowe, doczesne, „cielesne”, czy prośby o dobra duchowe, z wyższej półki: o jedność z Bogiem, o wewnętrzną radość czystego serca, o trwanie w dobru i łasce uświęcającej, o trzymanie się z dala od złego, o uświęcenie w prawdzie, o światło Ducha Świętego siedmiorakiej łaski?

     Zanim o coś Boga poproszę, zastanowię się chwilę.
     Nim poproszę, podziękuję za to, co uprasza mi Jezus.

(c)2018, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Liczba odwiedzin strony: 185968
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem