SŁOWO BOŻE,
wtorek, 5 maja 2020 r.

        Obchodzono w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni. Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: „Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie”. Rzekł do nich Jezus: „Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mojego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,22-30).

„Kiedy to się wreszcie skończy?”. „Jak długo to jeszcze potrwa?”. Coraz częściej da się słyszeć te (i tym podobne) pytania w odniesieniu do zaistniałej w związku z pandemią koronawirusa aktualnej sytuacji. Ludzie pytają i… nie znajdują odpowiedzi. Specjaliści snują przypuszczenia i prognozy, ale oni też bezradnie rozkładają ręce, gdy są pytani o jakieś konkretne terminy. Pytamy także my i też nie wiemy, „jak długo to jeszcze potrwa” i „kiedy to się wreszcie skończy”. Nie wiemy i z tą niewiedzą musimy się w jakimś stopniu pogodzić. A ponieważ nie mamy w tej kwestii żadnej pewności, więc w niepewności i z niepewnością musimy nadal żyć i funkcjonować, chociaż niepewność potrafi być czasem bardzo męcząca sama w sobie.

Ale niepewność niepewności nie równa. Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? (J 10,24), pytali Pana Jezusa Żydzi w świątyni jerozolimskiej. W ich pytaniu nie chodzi jednak o sprawy przyziemne, lecz o sprawy duchowe. Pytanie Żydów dotyka bowiem samego meritum sprawy Jezusa z Nazaretu. Nie trzymaj nas dłużej w niepewności i jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie (J 10,24). Jezus, mający świadomość, kim jest i że ma do wypełnienia rzeczywiście misję mesjańską, odpowiada im wystarczająco otwarcie; tak, że nie powinni mieć problemów ze zrozumieniem: Powiedziałem wam przecież już o tym, a wy nie wierzycie (por. J 10,25), tymczasem czyny, które dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie (J 10,25). I dodaje, skąd bierze się ta ich niewiara: Wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec (J 10,26). Czy to ich wina, że nie są z owiec Jezusa? Na tamtą chwilę chyba w znacznej mierze tak. Jednak na szczęście dla nich samych, jako niedowiarków, otoczyli oni Kogoś takiego i rozmawiali z Kimś takim (por. J 10,24), kto jako Dobry Pasterz także i te inne owce, które nie są z tej owczarni, chce – a nawet, jak się wyraził, musi – przyprowadzić, by nastała jedna owczarnia i jeden pasterz (J 10,16). Jezus jest w stanie przeprowadzić niewierzących od ich niepewności do pewności, tylko trzeba tego samemu zapragnąć w swoim sercu i nie stawiać barykad na drodze działania bożej łaski; jak na przykład wtedy, gdy wielu spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego (J 11,45), bo czyn, którego Jezus dokonał w imię swego Ojca, stał się czytelnym świadectwem o Nim (por. J 10,25) właśnie jako o Mesjaszu, Synu Bożym, który miał przyjść na świat (J 11,27).

Kwestia wiary czy niewiary, pewności czy niepewności, dotyczyć może jednak nie tylko innych, innowierców, obcych (z innej owczarni), ale również uczniów Jezusa; tych, których On sam wyznaczył i wysłał po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał (por. Łk 10,1). Mimo, że wciąż byli z owczarni Jezusa, po Jego śmierci szli do Emaus jak owce nie mające pasterza (Mt 9,36), pogrążeni w smutku (Łk 24,17) i niepewności nie mniejszej od tej żydowskiej z dzisiejszego fragmentu Ewangelii. Również im Pan Jezus musiał powiedzieć otwarcie: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy. Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały (Łk 24,25-26). W drodze do wsi Emaus Jezus mówi zupełnie otwarcie, że jest Mesjaszem.

Jesteśmy chrześcijanami, ponieważ poszliśmy za Jezusem Chrystusem, któremu zaufaliśmy i w którego wierzymy. On jest Kimś o wiele więcej, niż tylko wspaniałym człowiekiem. On jest Mesjaszem! On jest Synem Bożym!

Alleluja!

(c)2018, Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Liczba odwiedzin strony: 185775
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem